Ostatni plener marca mogę zaliczyć do udanych
Pobudka wcześnie rano, aby zdążyć na wschód. Po przybyciu na miejsce, trochę niewyspany, rozstawiłem statyw i wziąłem się do roboty. Prawdę mówiąc światło słońca o tej porze dnia pobudza (bynajmniej mnie) lepiej niż mocna kawa
Nie pozostało mi nic innego, jak przedstawić wyniki mojej pracy: